O bliskości w relacji
Marzymy o bliskości w relacji z partnerem.
Chcemy bliskości. Tęsknimy za nią.
Ale coś Ci powiem. Bliskość nie jest łatwa. Jest ryzykowna. Wymaga odwagi. Wymaga zaufania. Odpuszczenia. Otwarcia się.
Gdy otwierasz się na bliskość z drugim człowiekiem, tak naprawdę otwierasz się na bliskość z samą sobą. Otwierasz się na przyjęcie każdej części siebie, na kontakt i połączenia się z samą sobą.
Gdy jesteś blisko z drugim człowiekiem, docierasz do ogromnych pokładów własnej bezbronności. Oddajesz swoją wrażliwą część drugiej istocie. I otwierasz się na przyjęcie każdej części siebie przez drugiego człowieka, przez ukochanego mężczyznę. I on robi to samo.
To jest piękny i głęboki proces ujawnienia i pokazania istoty, jaką naprawdę jesteś. Pokazania swojego światła i wrażliwości bez jakichkolwiek obron. I zostania przyjętą taką, jaka jesteś. Tak po prostu.
Jesteś na gotowa?
Ja przygotowywałam się do tego przez ostatnie 6 lat. To był czas intensywnej pracy ze sobą, swoimi blokującymi przekonaniami na remat relacji, mężczyzn, kobiecości, siebie, swojego cienia. I gdy byłam gotowa pojawił się ten, który otworzył swoje serce przede mną. A ja przed nim. Otworzyłam się i zostałam przyjęta. Krok po kroku. I to się cały czas dzieje. Coraz głębiej, w różnych obszarach i aspektach.
To, co się dzieje przerosło moje najśmielsze oczekiwania. I to szczerze mówiąc miejscami wywala z klapek 😁 ta głębia odczuwania i połączenia.
Aby dojść do tego momentu potrzebujesz najpierw zbliżyć się do siebie, otworzyć się na siebie i siebie przyjąć. Jesteś gotowa? Życzę Ci tego z całego serca.
Kasia
